W dzisiejszych czasach gdy konsumpcjonizm nabrał ogromnej siły i rozpędu pragnienia ludzkie rosną szybciej niż ich dochody. Skoro sąsiad ma dobry samochód, to ja również muszę mieć, skoro on dał radę, to ja też dam. Tak bardzo często się zaczyna, przez chorą zazdrość, nierozwojowe ambicje i nadmierne emocje. Potem już idzie całkiem łatwo, tylko wniosek do banku, kilka dokumentów, kilkanaście podpisów i kilkadziesiąt minut, a gotówka pojawi się na Twoim koncie. Kiedy spłacisz pierwszą pożyczkę, poklepiesz się z lubością po ramieniu, przyklaskując sobie „no stary dałeś radę” więc co dalej, no jak to co, następny kredyt. I wszystko jest OK, póki masz zdolność kredytową, jednak w życiu dzieją się różne sytuacje: utrata pracy, choroba, śmierć, wypadek. Nagle okazuje się że ubezpieczenia kredytu wcale nie działają tak jak powinny, nagle okazuje się ze nie masz czym spłacić tych wysokich rat. Bywa również tak, ze aby poradzić sobie z nową, bardzo trudną sytuacją zaczynasz zaciągać kolejne kredyty, które spłacają te poprzednie i jeśli nic się w międzyczasie nie wydarzy w zakresie dochodu, nagle okazuje się, ze pozostajesz z przysłowiową ręką w nocniku. Taki stan, kiedy nie masz już praktycznie środków do życia a rata kredytu goni ratę, nazywają pętlą kredytową. Taki stan jest również na tyle trudny, że bardzo często zaczynasz szukać pomocy, gdyż sytuacja przerasta nawet najtwardszego człowieka. Oprócz nękających telefonów od windykatorów, jest ciągły brak gotówki, który powoduje niepewność, strach i bardzo często kłótnie z najbliższymi. Z czasem może pojawić się depresja. Więc jeśli nie znajdziesz szybko rozwiązania będzie jeszcze gorzej. Już na końcu zapukać może do Ciebie komornik, zabierając dorobek życia.
Warto zatem zatrzymać się przed tym pierwszym krokiem kiedy Twoje emocje zakupowe sięgają zenitu. Wyjdź wtedy ze sklepu i zapytaj samego siebie: czy ja naprawdę tego potrzebuję, czy dam radę spłacić kredyt czy pożyczkę, którą za chwilę wezmę, czy mam jakiekolwiek dobre zabezpieczenie na wypadek gdyby coś mnie lub mojej rodzinie się wydarzyło. Spytaj samego siebie: czy nie warto pomyśleć o zabezpieczeniu finansowym swoim i swojej rodziny wcześniej, zanim rozpoczniesz tzw. „przygodę” z kredytami, pożyczkami czy kartami kredytowymi.
A jeśli jest już za późno, warto zgłosić się do specjalistów, którzy rzetelnie wytłumaczą Ci mechanizmy rządzące pieniądzem i możliwości ich wykorzystania w momencie osobistego kryzysu. Są różne ciekawe możliwości aby pozbyć się palącego problemu, więc nie zwlekaj, tylko pozwól sobie pomóc.